Jesteśmy świeżo po zakończeniu 40 rocznicy istnienia ośrodka Monar Marianówek. Najpiękniejszego miejsca na ziemi. Miejsca w którym niebo jest bardziej niebieskie, trawa bardziej zielona a czas płynie wolniej.![]()
Była to moja trzecia rocznica i miałem podczas niej bardzo dużo przemyśleń na temat tego jak teraz wygląda moje życie i tego jak ono wyglądało zanim trafiłem do tego miejsca. Bardzo się cieszę z tego, że jestem częścią tego miejsca i społeczności. Zawsze kiedy tutaj przyjeżdżam czuje się jakbym wracał do domu z dalekiej podróży, a sama myśl o tym że za parę dni mam tutaj przyjechać sprawia że nie mogę spać po nocach i gadam w kółko o Marianówku przez parę dni ![]()
Rocznica jest tym czasem kiedy zjeżdżają się Neofici i mimo tego że podczas naszego leczenia nie zawsze się dogadywaliśmy, śmiało mogę powiedzieć że mam w nich przyjaciół z którymi mogę się podzielić wszystkim. Tym dobrym i tym złym. Marianówek jest miejscem w którym nikt nie musi nic udawać i można w końcu zrzucić swoją zbroję. W tym roku Andrzej Śniegula „Tatuś” jak sam siebie tytułuje wiejski filozof, otworzył rocznicę takimi słowami : „Kochani. Trzeba myśleć co piękne, czuć co dobre i robić co prawdziwe. Prawda, piękno i miłość!” I nad tymi słowami będę rozmyślał najbliższy czas
Naprawdę nie wiem komu mam dziękować za to, że trafiłem w takie miejsce i tak bardzo zmieniło się moje życie. Chciałbym każdemu o tym opowiedzieć i każdemu pokazać to cudowne miejsce.
Zostaną mi kolejne piękne wspomnienia które tylko utwierdzają mnie w tym że warto jest być trzeźwym i pomagać innym.
Do zobaczenia za rok i mam nadzieję że zobaczę się tutaj z jeszcze większą ilością Neofitów! ![]()
